czwartek, 9 kwietnia 2015

Paleta Death by Chocolate MUR/swathe

Czas, by skreślić z mojej Wish Listy koleją zachciankę którą zrealizowałam, a chodzi konkretnie o czekoladową palete Makeup Revolution mogę śmiało powiedzieć, że jestem jej szczęśliwą posiadaczką już od jakiegoś czasu. Jestem nią zachwycona absolutnie nie żałuję jej kupna.
Ponoć paleta pachnie czekoladą wącham i wącham i niestety nie wyczuwam tam czekolady

Wybrałam Death by Chocolate, bo jej paleta kolorów najbardziej mi przypasowała w takich kolorach czuję się najlepiej brązy i złote znalazł się tam czarny i fiolet cienie matowe i satynowe z odrobiną błysku dzięki nim stworzymy makijaż dzienny i wieczorowy kolory są bardzo mocno na pigmentowane przez co niewielka ilość starczy na pokrycie powieki.
Ta paleta ma same plusy nie można powiedzieć o niej złego słowa uwielbiam z nią pracować cienie dobrze się blendują i łączą z sobą.
16 kolorów dzięki, którym stworzysz swój idealny makijaż, paleta jest dobrze przemyślana zamknięta w dość masywnym opakowaniu wielkim plusem jest lusterko wewnątrz, pacynka i większa ilość jasnych cieni, których używamy najwięcej, przez to możemy cieszyć się nimi odrobinę dłużej.

A, żeby jeszcze bardziej ułatwić nam prace z cieniami każdy dostał swoja nazwę
Poza tą mamy jeszcze do wyboru jej dwie siostry I Heart Chocolate i Neaked Choolate
Makeup Revolution w tak szybkim tempie wydaja na rynek nowe kosmetyki, że nie sposób za nimi nadążyć! Ale małymi krokami moja kolekcja MUR będzie się zwiększać o nowe palety :)

A wy macie już swoją czekoladową kolekcję?

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Warto się nią zainteresować..:)

      Usuń
  2. czekoladą pachnie oryginalna wersja tych paletek firmy too faced z serii bar chocolate ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj muszę ją mieć :)

    http://kissesyui.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. paletka z moimi ulubionymi kolorkami,ale teraz ostatnio coś wolę cienie matowe

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz, każdy jest dla mnie motywacją